Zimowe igrzyska olimpijskie Milano – Cortina 2026 zakończone!
W niedzielę, tj. 22 lutego zakończyły się kolejne zimowe igrzyska olimpijskie. Uroczysta ceremonia otwarcia miała miejsce 6 lutego 2026 r. na słynnym piłkarskim stadionie San Siro w Mediolanie. Uczestniczyło w niej ponad 1300 osób, w tym prezydent Włoch Sergio Mattarella, który – zgodnie z tradycją – dokonał oficjalnego otwarcia igrzysk. W uroczystości wzięła udział przewodnicząca Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry, pierwsza kobieta na tym stanowisku od początku istnienia MKOl, przedstawiciele narodowych komitetów olimpijskich, głowy państw z całego świata.
Były to pierwsze w historii zimowe igrzyska, podczas których ceremonia otwarcia została przeprowadzona równolegle w dwóch miastach – Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. W obydwu miastach zapłonął też znicz olimpijski, jednak nie – jak to zwykle bywało – na stadionie olimpijskim, ale pod Łukiem Pokoju w Mediolanie i na Placu Dibona w Cortinie. Znicz zapalili włoscy mistrzowie olimpijscy – Alberto Tomba i Deborah Compagnoni w Mediolanie oraz Sofia Goggia w Cortinie d’Ampezzo.
Rywalizacja sportowców podczas igrzysk została zorganizowana na rozległym obszarze północnych Włoch – głównie w Mediolanie, Cortinie d’Ampezzo – gdzie odbywało się współzawodnictwo w konkurencjach halowych, ale także w Bormio, Livigno, Predazzo, Tesero i Anterselwie – gdzie rywalizowali zawodnicy w konkurencjach narciarskich, snowboardowych, biathlonowych, skialpinizmu oraz w skokach narciarskich.
Ceremonia zamknięcia igrzysk odbyła się w starożytnym amfiteatrze Arena di Verona w Weronie, wzniesionym w 30 r.n.e. Jest to największy na świecie obiekt operowy na świeżym powietrzu, który pełni taką rolę od 1913 r. W ten sposób podkreślono bogatą historię Włoch. Zgodnie z ceremoniałem olimpijskim, flagę olimpijska przekazano kolejnemu organizatorowi zimowych igrzysk, które odbędą się w 2030 r. Tym razem nie będzie to jedno czy nawet kilka miast, ale cały region – Alpy Francuskie. Flagę olimpijską z rąk przewodniczącej MKOl Kirsty Coventry przejęła delegacja francuska, w tym Renaud Muselier (prezydent regionu Prowansja – Alpy – Lazurowe Wybrzeże) oraz Fabrice Pannekoucke (prezydent regionu Owernia – Rodan – Alpy). Zgasł także ogień olimpijski, a wygasiła go mistrzyni olimpijska w short-tracku z 2018 r. Arianna Fontana.
Reprezentacja Polski liczyła 59 sportowców, którzy rywalizowali w 12 konkurencjach: biathlonie, biegach narciarskich, bobslejach, łyżwiarstwie figurowym, łyżwiarstwie szybkim, w tym short-tracku, kombinacji norweskiej, narciarstwie alpejskim, saneczkarstwie, skialpinizmie (po raz pierwszy w historii igrzysk), skokach narciarskich i snowboardzie. Prawdziwą gwiazdą igrzysk okazał się 19-letni Kacper Tomasiak, który wywalczył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich na skoczni normalnej, następnie brązowy medal na skoczni dużej oraz srebrny medal w duetach razem z Pawłem Wąskiem. Tym samym przeszedł do historii polskiego ruchu olimpijskiego jako jedyny sportowiec, który na tych samych igrzyskach wywalczył trzy medale olimpijskie. Dorobek medalowy Polaków uzupełnił Władimir Semirunnij, który zdobył srebrny medal w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10000 m.
Mimo dużych nadziei, związanych ze startami Damiana Żurka w łyżwiarstwie szybkim, Natalii Maliszewskiej w short-tracku, Aleksandry Król-Walas w snowboardzie, tym sportowcom nie udało się wywalczyć medali olimpijskich. Należy jednak pamiętać, że w igrzyskach olimpijskich rywalizują najlepsi z najlepszych i nikt bardziej nie pragnie zdobyć medalu olimpijskiego niż sami sportowcy. Choć zwykle pamiętamy o mistrzach i medalistach olimpijskich, nie zapominajmy o także o ogromnym wysiłku tych zawodników, którzy zajęli dalsze miejsca. Im wszystkim należą się podziękowania za trud, wysiłek i wielkie emocje, jakich dostarczyli nam – kibicom podczas rywalizacji w igrzyskach olimpijskich.
tekst i fotografie: dr hab. Renata Urban, prof. US
